Kultura i media

DSW - miejsce dla Ciebie

Przegląd Kultury Studenckiej

Poniżej prezentujemy garść studenckich refleksji po ostatniej (2012) edycji corocznego Przeglądu Kultury Studenckiej. Film znajdziecie tutaj.

 

 

 

Osobowość i edukacja


Spotkanie, jakie miało miejsce 11 maja 2012 w ramach „Przeglądu Kultury Studenckiej” w DSW we Wrocławiu, było spotkaniem wyjątkowym. W czasie jego trwania doszło do czegoś, co staje się modą i standardem w cyberprzestrzeni portali społecznościowych.

Słowem-wytrychem opisującym to zjawisko jest angielskie „share” – dzielić się. Ale dzielenie się podczas spotkania w DSW miało wyjątkowy charakter. Było całkowicie inne niż to, z którym mamy do czynienia w sieci. Nie było to udostępnianie różnego rodzaju plików lub linków, które za pomocą jednego kliknięcia myszki multiplikują się w dziesiątkach, setkach czy nawet tysiącach egzemplarzy na wielu serwerach świata. Uczestnicy spotkania w DSW dzielili się bardzo „po ludzku” różnymi aspektami swojej osobowości z innymi. Po ludzku to znaczy twarzą w twarz, bez pośrednictwa ekranu monitora. To odkrywanie siebie, w sposób wyjątkowy, powiedziałbym nawet „magiczny”, udzielało się innym. Trzeba odwagi, aby powiesić na ścianie malowany w zaciszu obraz, albo z setek zrobionych przez siebie zdjęć wybrać tych kilka, które oddają coś szczególnego – mnie samego, w szczególny sposób coś doznającego. Teksty poetyckie i proza, wytwory rękodzieła, grafiki, rysunki, instalacje, obrazy, fotografie, muzyka, a nawet... kulinarne specjały – przenosiły nas w kosmiczne przestrzenie różnych światów. To było naprawdę wyjątkowe spotkanie. Było prawdziwe, ponieważ prawdziwi byli ludzie, którzy mówili o swoich pasjach i zainteresowaniach.

Jeżeli w systemie edukacyjnym dochodzi do ujawniania i wyzwalania twórczej energii i pasji, to znaczy, że system otwiera się na najistotniejsze aspekty rzeczywistości, otwiera się bowiem na nas samych. Owo „otwarcie” może zmienić wszystko. Po spotkaniu w DSW my, jego uczestnicy, czuliśmy się poruszeni i w jakimś sensie zmienieni. Twarze studentów, którzy z pasją opowiadali o swoich zdjęciach, pracach malarskich, napisanych tekstach i innych rodzajach aktywności, pozostaną w mojej pamięci. Wiem o nich coś szczególnego; zarówno to, co mówili sami o sobie, jak i to, co można było wyczytać między wierszami ich prac i wypowiedzi. O wszystkich uczestnikach tego spotkania powiedziałbym – łączy nas pasja! Za to spotkanie serdecznie wszystkim dziękuję.


Jerzy Nowak


*


...gdy już zgasły światła


W czwartkowy wieczór, przechodzący powoli w piątkową noc, a poprzedzający długo oczekiwany Przegląd, gdy większość dekoracji była już zainstalowana, a fotografie wyeksponowane, zrobiliśmy chwilę przerwy przy niespodziewanie otrzymanym termosie gorącej herbaty. Większość osób rozeszła się już do domów, ucichły dzwonki telefonów, przez które padały co chwilę kolejne pytania, trwały ostatnie uzgodnienia. Nikt już nie wołał z prośbą o podanie gwoździ, młotka, nożyczek. Usiedliśmy i próbowaliśmy sobie wyobrazić – jaki będzie efekt, gdy następnego dnia zostaną dopięte ostatnie guziki, a sekcja kulinarna przywiezie owoce swojej nocnej pracy, jak przebiegnie cały piątkowy wieczór. Wiedzieliśmy, że ta część naszej pracy to tylko aranżacja przestrzeni, a większość została już wykonana dużo wcześniej, tak jak same dzieła – dojrzałe do zaprezentowania, odczytania, odegrania. Pragnienie podróży kiełkowało.

 

W piątkowy wieczór rozpoczęła się właściwa podróż i przerosła ona nasze oczekiwania. Jako jedna z osób zaangażowanych w organizację byłam dumna z całej grupy widząc, jak te wszystkie drobne sprawy zgrały się w piękną całość. Podróżowaliśmy wszyscy razem i choć początkowo to razem było dość nieśmiałe, to szybko przeszło w atmosferę wspólnego przeżywania, dyskusji, otwarcia się na wrażliwość, jaką podzielili się nie tylko twórcy, których dzieła zaprezentowano, ale też wszyscy uczestnicy Przeglądu. Patrzyłam na to i przeżywałam jako jedna z osób zajmujących się organizacją, jako twórca, gdyż prezentowałam również swoje prace, jako uczestnik – i cieszyłam się, że mogę być dokładnie w tym miejscu, czasie, z tymi osobami i podróżować wraz z nimi pomiędzy fotografiami, poezją, prozą, muzyką, które stawały się naszym wspólnym doświadczeniem. Byłam i jestem szczęśliwa, że mogłam się również podzielić swoją pracą, porozmawiać o tym w fantastycznie przyjaznej atmosferze. Szczególnym dla mnie wspomnieniem spośród wielu z tego wieczoru jest chwila z samego końca Przeglądu, gdy już zgasły światła i na stołach paliły się tylko świeczki, a do moich grafik podeszło parę osób i podświetlało je sobie latarkami z telefonów, by móc się im przyjrzeć. PKS dobiegł końca, ale nie tylko pozostawił po sobie piękne wspomnienia, lecz rozbudził też pragnienie dalszego wspólnego podróżowania, pozostawił świadomość możliwości kreowania świata i aktywnego uczestnictwa w kulturze.


Alicja Kopaniarz

studentka I roku kultury i mediów DSW


*


Zatrzymać się. Rozejrzeć


Wydawałoby się, że człowiek na nic już nie ma czasu, że gna do przodu szybko, mocno, nie odwracając się za siebie, nie rozglądając dookoła, byle zdążyć przed innymi, byle zdążyć przed samym sobą. Bo taka jest współczesność, bo do tego zmusza go rzeczywistość, bo tak trzeba.

A jednak wśród tego gnającego tłumu znajdują się ludzie, którzy potrafią się zatrzymać. Rozejrzeć wokół. Wziąć głęboki oddech i dostrzec to wszystko, co sprawia, że jesteśmy szczęśliwi i piękni od środka. Potrafią nawet zatrzymać czas i zamknąć go w kilku słowach, w obrazie, w kadrze, w magicznym przedmiocie albo w muzyce.

W piątek 11 maja po raz kolejny studenci zatrzymali czas i dali dowód na to, że młody człowiek może wiele. Przegląd Kultury Studenckiej to fantastyczny wieczór, podczas którego młodzi, twórczy ludzie mają okazję przedstawić się szerszej publiczności, pokazać, kim są naprawdę. Podzielić się emocjami, uczuciami, talentem. Okazuje się, że spotykając przypadkowych ludzi, wymieniając z nimi zaledwie uśmiechy lub krótkie powitania, nie mamy pojęcia, że ocieramy się o twórców piękna, wrażliwych, fascynujących ludzi, którzy, jeśli tylko dać im możliwość, potrafią pięknem tym zarazić i zachwycić.

Tak więc ukazali się publiczności świetni graficy i fotografowie, którzy w obrazie zamykają wspomnienia, myśli szalone, historię. Nie dość, że czynią to w sposób profesjonalny, posługując się światłem i cieniem tak, jak robią to zawodowcy, to wykazują się przy tym pomysłem i polotem, sprawiając, że ich prace są szalenie interesujące, niecodzienne, szczególne. Wśród studentów znalazło się wielu poetów i prozaików, którzy podzielili się swoją ekspresją, wprowadzając nostalgię i refleksję, ale również rozśmieszając chwilami do łez. Ciekawostką była mała instalacja jednej ze studentek, której szukać trzeba było z lupą w zakamarkach, aby ją odczytać i zrozumieć. Znalazły też swe miejsce przepiękne wyroby rękodzielnicze – interesująca biżuteria i ozdoby dekoracyjne. Oprócz strawy dla duszy przygotowano też strawę dla ciała, a były to wykwintne i pyszne potrawy, nad którymi pracowano przez wiele godzin, za to z wielkim sukcesem. Okrasę wieczoru stanowiła muzyka zagrana na hinduskim instrumencie o nazwie sitar, którego dźwięki w połączeniu ze skrzypcami wprowadziły słuchających w niecodzienny, egzotyczny nastrój.

Pachniało kadzidełkami, dobrym jedzeniem i sztuką. Sztuką, która – jak się okazuje – może być dziełem młodych amatorów, studentów z Wydziału Nauk Społecznych i Dziennikarstwa DSW, i która jest sztuką dobrą, wyszukaną i interesującą. Dostarcza emocji i powoduje, że czas zwalnia. Prowokuje, aby się zatrzymać, pomyśleć, pozachwycać. Nacieszyć się chwilą. Za ten piękny, dobry wieczór podziękowania należą się organizatorom spotkania: pomysłodawczyni i promotorce specjalności dziennikarskiej Kultura i Media dr Agnieszce Janiak, studentom I roku studiów magisterskich Kultury i Mediów, głównym koordynatorkom spotkania Annie Górniak i Renacie Merk-Tokarskiej i ich pomocnikom: Ewie Chudek, Agnieszce Zubce i Beacie Majchnowskiej.

Swoją twórczość zaprezentowali: Karolina Adamska, Anna Górniak, Bartosz Janiczek, Anna Jaroszewska, Marta Kałużyńska, Katarzyna Klińska, Alicja Kopaniarz, Aleksandra Koziatek, Mieszko Król, Sonia Kumidaj, Karolina Marciniak, Andrzej Michniewicz, Jerzy i Bartosz Nowak (ojciec i syn), Martyna Opałacz, Seweryn Pietruszka, Jarosław Pluta, Rafał Różewicz, Milena Stasieńko, Joanna Wietrzyńska i Ewelina Witkowska.

Jako konferansjer znakomicie zaprezentował się Dawid Frik.

Przegląd Kultury Studenckiej Dolnośląskiej Szkoły Wyższej to jedna z wielu możliwości, jakie uczelnia daje swym studentom, aby ci mogli wykazać się swą twórczością, kreatywnością i zdolnościami organizacyjnymi. Przedsięwzięcia takie motywują nas, studentów, do działania, sprawiają, że nasza twórczość nie zamyka się w szufladach, tylko okazuje się potrzebna i interesująca. Podczas takich wieczorów jak ten okazuje się, że student może wiele, że student potrafi.


Aleksandra Koziatek

studentka III roku kulturoznawstwa DSW


zdj. 4